Najprostsze fotografie

Robię zdjęcia na kliszy, wiem to staroświeckie, niepraktyczne i drogie. Mam swoje powody. Jednym jest przywiązanie do bardzo starego i bardzo dobrego aparatu.  Drugim to, że zdjęć na kliszy jest mało. Robię je tylko wtedy kiedy naprawdę czuję, że warto.

Wciąż pamiętam te wszystkie chwile.  Pamiętam zimno październikowego poranka w Cabana Rialb, kiedy słońce oświetlało tylko grań Pica d’Estanyo. Poranek w Cabana Plan d’ Aniz, kiedy gotując herbatę czekałam, aż słońce zejdzie niżej po stokach Sierra de Gabas. I chwilę kiedy zza zielonych pagórków zaczęła wystawać zaskakująca strzelista sylwetka Castello Mayor.

To takie proste zdjęcia. Niemal nic na nich nie ma. Sama się zastanawiam czemu tak bardzo je lubię :)

Share

Majorka- Serra de Tramuntana

Tak sobie myślę… W sumie, to teraz jest bardzo dobry czas na Majorkę :) Niekoniecznie kaniony, nie każdemu się spodobają, ale na zwykłe górskie łażenie . (Tak na marginesie też na wspinanie, ale to już inna sprawa)

Serra Tramuntana to  niezbyt wysokie góry. Puig Major ma tylko 1445 metrów i prowadzi na niego droga…Nic ambitnego, ale to mała wyspa, podchodzi się często z dołu, czyli z poziomu morza, w sumie podejścia wcale nie są aż takie małe.

Góry są skaliste. Żółte, bardzo malownicze, na szczytach poszarzałe wapienie. Same wierzchołki są wypłaszczone, ale północne stoki spadają do morza stromymi, pociętymi licznymi kanionami, urwiskami.

Góry w wielu miejscach są zupełnie dzikie. Wzdłuż wybrzeża i w rejonie najwyższych szczytów wyznakowano trochę szlaków, często starymi drogami dla mułów (np Binarix, część tej ścieżki przeszliśmy podchodząc do kanionu). Piękna wijąca się początkowo wśród pomarańczowych i oliwkowych gajów historyczna, kamienna droga.

Oliwki na Majorce mają po kilkaset lat, są malowniczo powykrzywiane, naprawdę niezwykłe. Pomarańcze… cóż właśnie teraz jednocześnie spadają z drzew i kwitną. Wszędzie sprzedawany jest świeży sok, pomarańcze są tanie, słodkie, leżą pod drzewami w sadach, na stokach kwitną już też brzoskwinie, przy drogach judaszowce. W lasach przekwitają wrzośce, a na słonecznych zboczach zaczynają rozkwitać żarnowce.

Piękna wyspa, wiosną raczej mało uczęszczana. W górach nie będzie  śniegu, podobno zwykle, wcale go nie ma. Jeśli ktoś nie może doczekać się lata, a nie przepada za zimowym łażeniem, Majorka wydaje mi się całkiem fajna. Mała, w sam raz na tydzień.  Świetna alternatywa dla Beskidów. Jest klika schronisk, we wsiach hostele i schroniska młodzieżowe. Sama bym chętnie jeszcze raz pojechała:)

Share