Najprostsze fotografie

Robię zdjęcia na kliszy, wiem to staroświeckie, niepraktyczne i drogie. Mam swoje powody. Jednym jest przywiązanie do bardzo starego i bardzo dobrego aparatu.  Drugim to, że zdjęć na kliszy jest mało. Robię je tylko wtedy kiedy naprawdę czuję, że warto.

Wciąż pamiętam te wszystkie chwile.  Pamiętam zimno październikowego poranka w Cabana Rialb, kiedy słońce oświetlało tylko grań Pica d’Estanyo. Poranek w Cabana Plan d’ Aniz, kiedy gotując herbatę czekałam, aż słońce zejdzie niżej po stokach Sierra de Gabas. I chwilę kiedy zza zielonych pagórków zaczęła wystawać zaskakująca strzelista sylwetka Castello Mayor.

To takie proste zdjęcia. Niemal nic na nich nie ma. Sama się zastanawiam czemu tak bardzo je lubię :)

Share

Lubię mgłę

Pic de la Serera

Lubię mgłę. Najbardziej taką, która snuje się po górach pokazując co chwilę skrawek błękitu, albo tą która rozwiewa się rano, zaraz po tym jak oświetlą ją pierwsze słoneczne promienie.

Lubię warstwowe chmury, z niskim często deszczowym poziomem,  nad który zwykle udaje się szybko wyjść. W dolinach pada, a wysoko bywa bardzo pięknie.

Pic du Midi d"Ossau

Czasem odwrotnie, dopiero schodząc odkrywałam, że w otaczającej mnie chmurze jest dziura i przez chwilę, godzinę lub pół, z mgły wyłaniały się całkiem nieoczekiwane widoki.

Barroude

Zdarzały mi się biwaki we mgle, pod chmurką, bez namiotu, z powracającym co chwila, niezbyt zabawnym pytaniem…. czy nocą, może za chwilę, przypadkiem nie zbudzi mnie deszcz?

korsykaPamiętam też zamglone poranki, kiedy już po kilkunastu minutach podejścia okazywało się, że mgła robi się coraz jaśniejsza i nagle nad głową pokazywało się niebo, niespodziewanie błękitne i czyste.

chmury nad merens …i wieczory, kiedy mgła w dolinach gęstniała błyskawicznie, a nad nią w ciągu kliku minut robiło się lodowato.

MonsenyZ mgłą związana jest tatrzańska legenda. Każdy kto widział swój cień na chmurach, otoczony tęczą- widmo Brokenu- zginie w górach. Ten kto widział je 3 razy nie zginie już nigdy.

widmo Brokenu

Share