legginsy w mieście… co powiecie na powrót Fraka?

Parę dni temu napisałam o sportowych tunikach pięknie pasujących do naszych legginsów, teraz szczerze mówiąc na skutek rosnącej liczby zapytań od Was klientów ( i nacisków znanej niektórym z telefonicznych rozmów Beaty :)), postanowiłam pokazać Wam ponownie stare, ale nigdy nie eksploatowane w wielkiej ilości najbardziej kreatywne damskie modele.

Można je powtórzyć, robimy to co jakiś czas, jeśli tylko ktoś o nie poprosi. Kolory są ograniczone do tych materiałów, które w danym momencie mamy- czyli podobne jak w ofercie czapek.

Na początek mój ulubiony model- czyli Frak

Wbrew pozorom jest bardzo praktyczny. Długi tył zasłania to co trzeba, damski krój eksponuje zalety sylwetki, ręcznie robiona dekoracja (nacięcia) w interesujący i bardzo zmienny sposób pokazuje drugi- ukryty wewnątrz kolor. Polartec Thermal Pro gwarantuje wygodę i brak jakichkolwiek związanych z praniem i użytkowaniem kłopotów.  Frak jest elastyczny, mięciutki, bardzo lekki i bardzo ciepły. W sam raz do miasta dla wielbicielek legginsów.

Komu jest w nim dobrze?

Paniom o kobiecych kształtach- eksponuje je,  dyskretnie zasłaniając tył. Dobrze wygląda  nawet przy większych rozmiarach, ale sylwetka musi być proporcjonalna. Ważna jest wyraźna talia. Pomimo tego, że frak optycznie powiększa wcięcie w pasie w przypadku jego braku nie będzie chyba wyglądał dobrze. Drugim typem sylwetki który ozdobi nasz Frak jest szczupła i chłopięca budowa ciała. Paniom pozbawionym wyraźnych bioder- doda kobiecych krągłości- ale jest to dobre rozwiązanie tylko w przypadku wąskiej chociaż niekoniecznie bardzo  wyodrębnionej talii.

W wersji standardowej Frak jest zaprojektowany dla figury z małym biustem, ale jeżeli ktoś będzie zainteresowany formą z kategorii MM dorobimy ją i wstawimy go w obu rozmiarówkach.  Tu decyzja zależy od Was :)

W tej chwili dostępne kolory w Thermal Pro o fakturze tweedu ( jak na zdjęciu) to szary i anyżkowo-zielony. Inne możliwości to czarny (chociaż taki czarny frak jest jednak dość standardowy :)), camel, stalowoszary i ceglasto rudy- czyli piękne i optymistyczne jesienne kolory.

I co Wy na to?

PS: Udało mi się znaleźć dwa dodatkowe zdjęcia Fraka- dołożyłam je (to zdjęcia zrobione na manekinie). Ciemno szary Frak jest wełniany nie polarowy- ale to ten sam kształt.

zdjęcia wełnianego Fraka w fuksji sfotografowane na różnych figurach, możecie zobaczyć tutaj

 

Share

Idzie zima- co do leginsów?

Idzie zima, więc z myślą o tych z nas, które lubią nosić zimą powerstretchowe legginsy jako spodnie- dodaliśmy do naszej oferty dwie nowe długie bluzy- tuniki.

Uszytą z drukowanego w szkocka kratę Polartec 200 Clasic – Bluzę Retro:

I cieńszą, wykonaną z mięciutkiej i mięsistej setki- Szrenicę.

Od dzisiaj są już w naszym sklepie  internetowym i w kilku współpracujących z nami sklepach.

Obie są tak długie, że wielu osobom, mogą zastąpić sukienkę. Zostały zaprojektowane z myślą o miejskim życiu- jako relaksujące, weekendowe ubranie, coś co pozwoli nie odsłaniać się za bardzo chodząc w legginsach, a dodatkowo zapewni ciepło strategicznym częściom ciała. Bluzy są tak długie, że się na nich siada. Zależało mi na tym, bo nie lubię marznąć. Lubię za to rzeczy funkcjonalne i wielozadaniowe więc jak zawsze sprawdziłam swoją pierwszą Szrenicę w górach.

Testowałam w grudniu. Troszeczkę się martwiłam jak też sobie poradzić z tak długą bluzą, która w żaden sposób nie mogła się zmieścić pod nieprzemakalną kurtką. Okazało się, że to żaden problem. Bluzę można zawinąć, a nawet wpuścić w nieprzemakalne spodnie, nie jest gruba, więc nie przeszkadza. Kiedy nie padało zostawiałam ją wystającą spod kurtki.

Dobrze mi się sprawdzała. Po powrocie zdecydowałam się ten model jeszcze trochę przedłużyć, tak, żeby mógł zastąpić tunikę i żeby pasował do leginsów. Pierwszy gotowy prototyp bardzo szybko straciłam. Przejęła go moja córka. Ponieważ chciałam jednak mieć taką bluzę, a ze zrozumiałych względów nie mogłam mieć identycznej (wtedy ta, w której zrobi się dziura lub plama na pewno okaże się moja!). Zaprojektowałam drugą, opartą na tej samej konstrukcji bluzę- Retro.  Forma okazała się wprost doskonała. Sztywniejsza trochę drukowana w kratkę dwusetka układała się równie dobrze na mnie (a nie jestem chuda) jak i na szczuplejszej nawet od topowych modelek córce mojej przyjaciółki- trzynastoletniej Zosi.

Teraz chodzi w niej oczywiście Zosia, a ja zastanawiam się co by tu nowego wymyślić :)

 PS: to co najbardziej  mi się chyba w tej formie podoba to fakt, że w zaskakujący sposób pozwala odzyskać równowagę każdemu typowi damskiej figury. Duże biodra nie tylko świetnie się mieszczą, ale też wydają się mniejsze niż naprawdę są. W odwrotnym typie figury podobnie znajduje się miejsce na biust, a skosy tuszują ewentualną nierównowagę pomiędzy górą i dołem. Dzięki temu i Retro i Szrenica mogą pasować do bardzo różnych kobiecych kształtów. Drogie Panie gdybyście miały wątpliwości w kwestii doboru rozmiaru- piszcie lub dzwońcie.  Wymyślimy coś :)

PS: dodałam do oferty jeszcze jeden świetnie pasujący do legginsów model- Frak

Share