Nowy numer Kontynentów

nie miałam czasu Wam o tym powiedzieć. Byłam daleko. W najnowszym numerze Magazynu Kontynentów jest galeria moich zdjęć i jedno z nich znalazło się na okładce.

Magazyn Kontynenty

Być może ktoś z Was już je widział? Napiszcie jakie wrażenia.

Okładkowe zdjęcie jest jednym z tych najbardziej osobistych. Zrobiłam je w Pirenejach dwa lata temu, we wrześniu. Byłam sama, chodziłam po znanych mi miejscach- jest ich tak dużo, że nie sposób ominąć i przypominały mi się dawne historie. To Dolina Ara. Po lewej niewidoczna ściana Vignemale, po prawej Collado Brazato. W to miejsce zeszliśmy kiedyś zimą już po zmroku. Schodziliśmy z Collado Letrero, upiornie stromym lawiniskiem. Dzień był krótki, udało nam się dojść tylko do tej skały. Latem, bez śniegu wydaje się bardzo malutka, ale wtedy się za nią schowaliśmy. Leżeliśmy w śpiworach (nie mieliśmy namiotu), zasłaniała prawie cały wiatr. Pamiętam jak huczał, jak targał chmurami, ale nas nie mógł dotknąć.

Chciałam o tym przypomnieć Jose, więc zrobiłam tą fotografię. Długi czas, foliowa podłoga od namiotu (teraz miałam), nieprzewidywalny jak zawsze przy tej technice efekt.

Jestem bardzo przejęta tym, że znalazło się na okładce… na poprzedniej był sam Tomasz Tomaszewski :)

Kontynenty są już w sprzedaży. To lista miejsc gdzie można je kupić stacjonarnie, poza tym jak zawsze w sklepie internetowym

Share

nagroda Próg Kontynentów 2020

Wczoraj na festiwalu Na Szagę w Poznaniu dostałam Próg-nagrodę Kontynentów. Wcześniej przyznano już dwie takie. Dostali je Arun Milczarz i Bartek Sabela. Tamte mnie nie zaskoczyły, nagroda dla mnie- bardzo. Na pięknym kawałku drewna shisham, jak wiem wykonanym ręcznie na zamówienie Kontynetów, w Delhi, przywiezionym w walizce razem z czterema takimi samymi jest tabliczka: ” Dla Katarzyny Nizinkiewicz za nieśpieszne podążanie za pięknem i za nadanie sensu wędrowaniu pojmowanemu jako sztuka nieosiągania celu. Kontynenty 2020″. Tabliczkę mocują cztery gwoździki. Każdy z nich wbił ktoś ważny dla Kontynentów: Wojciech Jagielski, Elżbieta Dzikowska, Bartek Sabela, czwarty- już w Poznaniu redaktor naczelny-Darek Fedor przy współdziele chętnych osób z widowni, z pomocą Kuby- organizatora festiwalu Na Szagę.

Uzasadnienie, które przeczytał Darek jest już na facebooku Kontynentów, więc mam nadzieję, że mogę je zacytować:

Świat Katarzyny Nizinkiewicz jest prosty. Chmury. Mgła. Niebo. Morze. Kamień. Skała. Trawa. Kwiat. Drzewo. Człowiek. Dziecko. Kobieta. I język, którym opisuje to, co w tym świecie robi, jest prosty: oddycham, idę, wracam, spotykam, widzę, słyszę.
Ten prosty świat spajają emocje – proste i szczere. Myślę. Czuję. Przeczuwam. Chcę. Nie chcę. Boję się.
Nie przypominam sobie, bym w jej opowieściach natknął się na słowo „wiem”. Ale może to słowo jest, tylko ja go nie zauważam. Nie pasuje mi do tego typu oglądu świata, do tej wrażliwości. „Wiem” zakłada pewność siebie, a może nawet wywyższenie siebie. Czasem butę, albo nawet bezczelność (chyba że w konstrukcji wiem, że nic nie wiem. Scio me nihil scire).
Kasi Nizinkiewicz pewność siebie nie jest potrzebna. Jej wystarczy pewność. Pewność, że jest i że świat jest. Że są ludzie. I inne istoty. Pies. Kot. Lisek. Kuna. Koza. Krowa. Owca. Wilk. Że czuje. I że inne istoty czują. Że widzi, słyszy, mówi – i inne istoty też.
To postawa afirmatywna wobec świata i swojego w nim miejsca. Nie wobec swojej osoby. Dla swojej osoby jest inna rola – drugi plan.
Kasia jest – według mnie – człowiekiem drugiego planu. Małego oddalenia. Małego – ale jednak – dystansu. Z dystansu widać lepiej.
Jak człowieka reprezentującego taką postawę wpisać w złożoną mozaikę występujących w świecie postaw?
Ja wiem. Mam na to odpowiednie słowo. To słowo „pokora”. Pokora, która jest cechą ludzi widzących, słyszących, czujących i rozumiejących. Ludzi, którzy wiedzą. To cecha ludzi mądrych.
Kasię Nizinkiewicz podziwiam i szanuję. Podziwiam jej drogę życiową, po której idzie po cichutku – nie DO CELU, lecz DO ISTOTY. Dlatego czasem idzie TAM, ale czasem – Z POWROTEM. Drogą trudną, ale swoją. DROGA, CHODZENIE – to kolejne pojęcia-klucze, które pomagają mi lepiej Kasię Nizinkiewicz rozumieć.
Podziwiam ją za jej poszukiwanie – i znajdowanie – piękna. A sztuka nie jest przecież opisywaniem rzeczy pięknych, lecz pięknym opisywaniem rzeczy. Kasia swoim wędrowaniem, opisywaniem, fotografowaniem tworzy sztukę. I za to ją szanuję. Jest dla mnie drogowskazem. I chciałbym, żeby była drogowskazem dla innych.
Dlatego, Kasiu – Daję Ci Próg. Na którym nocą siada opowieść. Jeśli zabraknie Ci weny, przysiądnij i Ty na nim – usłyszysz podpowiedź.

Dariusz Fedor
redaktor naczelny „Kontynentów”

Kiedy wczoraj na wypełnionej po brzegi auli Darek Fedor czytał te słowa miałam wrażenie, że wydarzyło się coś bardzo ważnego- nie dlatego, że nagrodę dostawałam ja (w tym momencie umiałam na to spojrzeć tylko z boku) tylko, za co ją przyznano. W świecie zorientowanym na cel i zysk, na skuteczność, widowiskowość, na popis Kontynenty- świetny, świadomy swojego miejsca w naszym podróżniczym światku magazyn nagradzał „cichą wędrówkę nie do celu, ale do istoty”. To było bardzo odważne. Bardzo niezależne i kiedy słuchałam Darka, w ciemności naprzeciw oświetlających nas lamp wiedziałam, że było też bardzo samotne. Świat się zmienił. Coś się w nas odwróciło. I Darek potrafił to nazwać, znalazł słowa.
Dziękuję!

Share