International Design Award

…dostałam właśnie maila z informacją kto wygrał International Design Award w tym roku i aż mnie zamurowało!…  Otóż w kategorii fashion (którą wygrałam w zeszłym sezonie) zwyciężyła Rei Kawakubo  -czyli kolekcja Comme des Garçons!

Doskonały design, najwyższa światowa półka- prawdziwa mistrzyni.

Jak to możliwe, że na moim biurku stoi identyczna, tylko zeszłoroczna statuetka?… i jak to możliwe, że tak wielka nagroda, tak bardzo niewiele zmienia, i pozostaje tylko dowodem uznania jednych projektantów dla innych? A może zmienia, tylko ja nie umiałam tego rozegrać?

Nie dowiem się, ale bardzo się cieszę, że docenione zostały tak niezwykłe i oryginalne rzeczy. Od kilku lat moda wydawała mi się ślepą uliczką, zasypaną bezduszną komercją, pozbawioną perspektyw i duszy… a może jednak?… może wcale nie jest z nią aż tak źle?

W sumie nieważne, bo ja już straciłam nadzieję.

Share

góra czy dół?

Czasem mam nieodparte wrażenie, że świat właśnie staje na głowie…

Nie wiadomo gdzie góra gdzie dół… kto wie czy naprawdę jest jakaś góra, bo może bardziej realne są doły?

Mamy sporo zamieszania w pracy, całe mnóstwo bardzo różnych spraw, w większości małych, chociaż też bardzo ważnych… a na moim biurku leży przepiękna książka- katalog International Design Awards 10.

Dopiero przyszedł, właśnie go wydrukowali. W większości architektura, wnętrza, cudowne meble… naprawdę wielki świat, jestem oszołomiona taką ilością niezwykłych rzeczy. Wszystko wydaje się tak kreatywne, tak świeże

… i wśród tego  zdjęcia naszej letniej kolekcji sprzed dwóch lat.

Książka będzie dystrybuowana w muzeach sztuki współczesnej, więc  może ktoś  nawet zobaczy to, co zrobiłam… Wszystko wydaje się tak oddalone od ohydnie komercyjnej rzeczywistości (gdzie nie liczy się ani dobry design, ani nawet jakość, tylko zyski) . W sumie co mnie to obchodzi, robię swoje…. chociaż dalej nie bardzo wiem gdzie góra, a gdzie dół…

Chyba… że to już wszystko jedno?

:)

 

 

 

 

 

Share