dobieranie kolorów i kolorowych nici- Blue Denim

Blue Denim to klasyczny, dobrze znany kolor kojarzący się z uczciwą pracą i z wypoczynkiem. Można go równie dobrze nazwać szarobłękitnym jak błękitnoszarym.  Pasuje do każdego typu urody, może być damski lub męski. Dobrze się czuje w sąsiedztwie wielu kolorów, często go widujemy w naturze, budzi przyjemne, kojące skojarzenia.

Blue Denim z białym nie wymaga żadnych wyjaśnień. Chłodne, czyste i lekkie zestawienie. Morze, wakacje, górska rzeka. Święty spokój.

Blue Denim i białe nici

Podobnie czuje się z Blue Denim z kremem. Nić wygląda tu łagodniej, bardziej się wtapia. Kontrast jest delikatniejszy, ale całość nadal lekka i świeża.

Pomarańcz zestawiony z Blue Denim to klasyk, od lat stosowany w dżinsach. Przywodzi na myśl oznakowanie, ogrodowe narzędzia, ale to też kolor wszystkich zachodów słońca, deszczu w nagietkach, świateł we mgle.

Blue Denim i pomarańczowe nici

Bordowy z Blue Denim przypomina nadmorskie kurorty i szwedzkie domy pod pochmurnym niebem. To też kolor dawnych domowych sprzętów, bezpieczny, przytulny z nutką tęsknoty. Budzący zaufanie, nawet luksusowy.

Blue Denim i bordowe nici

Czerwień z Blue Denim kojarzy się ręczną robotą, haftem, majsterkowaniem i ze znakami- zwłaszcza tymi stawianymi dla bezpieczeństwa. To też kolor morza i wybrzeży, w przyrodzie ozdoba i duma wielu zwierząt.  To beztroskie leżenie pod jarzębiną, maki na wietrze. Same dobre rzeczy.

Blue Denim i czerwone nici

Fuksja na Blue Denim jest mniej naturalna, ale wygląda nieźle. Kolory grają. Mają sobie coś do powiedzenia.
Blue Denim i nici Fuksja

Chlorofil ożywia i ochładza Blue Denim. W naturze taki duet widuje się bardzo często, w ubraniach pojawił się stosunkowo niedawno wraz z modą na sportowe, dynamiczne kolory.

Blue Denim i nici Chlorofil

Spokojniejsza, bardziej naturalna na dżinsie jest ciemna zieleń, częsta w niezobowiązujących ubraniach miejskich i weekendowych. W takich kolorach dobrze się odpoczywa i mniej rzuca w oczy niż z chlorofilem. Podobnie jak on, ten zielono -niebieski duet nasuwa skojarzenia z roślinami i niebem, ale tu zieleń jest widziana z daleka, bardziej leśna niż doniczkowa. Nie tak dynamiczna, ale szlachetniejsza.

Blue Denim i ciemnozielone nici

Czerń na Blue denim wygląda poważnie, nawet nieco dramatycznie. Jest bardzo graficzna.

Blue Denim i czarne nici

Spokojniejszy , chociaż w odbiorze podobny jest granat.

Blue Denim i granatowe nici

Ocean Blue troszkę się z Blue Denim gryzie. Takie kolory spotyka się razem w naturze, ale nie tworzą uspokajającej całości, raczej sygnalizują, że coś się dzieje.

Blue Denim i nici Ocean Blue

Szare nici giną. Wtapiają się w Blue Denim i rozmywają. Z daleka ich prawie nie widać.

Blue Denim i szare nici

Natomiast żółte niemalże świecą. Takie zestawienie jest częste- pola rzepaku, wiele letnich kwiatów. Jest tak intensywne i zwracające uwagę, że od dawna służy do oznakowania niebezpiecznych rzeczy. W ubraniu będzie bardzo dynamiczne, bardzo sportowe.

Blue Denim i żółte nici

nowa sprężysta wełenka

Wełenkę zapowiedzieliśmy już wcześniej, ale prace przy formach jak zwykle chwilkę potrwały. Przy okazji przetestowaliśmy wszystkie kolory- żaden nie sprawił problemów. Dzianina dobrze się nosi, łatwo pierze i nie zmienia przy tym rozmiarów. Jest odrobinkę przezroczysta, ale mniej niż jej poprzedniczka- czarna. Widać to na zdjęciu czerwonej damskiej koszulki- cienkiego odpowiednika bazówki.

zaraz po Świętach wszystkie te rzeczy powinny się znaleźć w sklepie. Myślimy jeszcze o damskich koszulkach z dekoltem w serek. Jeśli macie jakieś potrzeby- pomysły piszcie. Oprócz pokazanych na zdjęciach kolorów mamy jeszcze biel wełny i czarny.

sprężysta cienka wełenka

Już za chwilkę pojawi się w sprzedaży nasza nowa cienka wełenka. Skład delikatnie się zmienił- do typowego zestawu- 80% wełny 20% poliamidu dodaliśmy 11% elastanu. W efekcie dzianina jest o 11% cięższa i w % wełny jest w niej troszkę mniej 67%. W gramach, na każdą koszulkę wychodzi jej tyle samo- dodatkowo poniesiemy ze sobą elastan (kilka gram). Nie zrobiliśmy tych zmian bez powodu. Najsłabszym punktem naszych cienkich wełenek była trwałość. Elastan spowodował, że dzianina jest mocna. Tak jak zawsze zanim się zdecydowaliśmy zrobiliśmy solidny test. Nowa wełenka była codziennie noszona w Picos d’Europa (nie zabrałam żadnej innej koszulki). Prana, wykręcana, podsuszana i znów zakładana na grzbiet. Pod plecak, pod powerstretcha, pod Polarną. Pomimo przeciągnięcia po lesie nie zrobiłam w niej żadnych dziur. Dzianina jest delikatna, ale też bardzo sprężysta i gładka- i to ją chyba ratuje. Dzięki dużej elastyczności możemy uszyć bielizną bliską ciału (ucisku się wcale nie czuje)- przydatną nie tylko w outdoorze, ale i do biegania, czy innych aktywnych sportów. Z tego też powodu od razu zdecydowaliśmy się na kilka kolorów: typowe dla nas ecru, czerwony i czarny (identyczne jak w naszej wełnie 100%)  plus dwa nowe- oliwkę i lody orzechowe. Mamy nadzieję, że się Wam spodobają.

Żeby nie mieszać zmieniamy nazwy. Oklę zastąpi teraz Kazalnica, Trollę- Mnich, a Fannaraki-Wodogrzmoty

Przyjemnego noszenia!

żegnamy błękitny len

To smutna wiadomość. Zdecydowaliśmy się nie kupować więcej błękitnego lnu. Był kontrowersyjny. Miał i zwolenników i wrogów. Większość z Was była z niego bardzo zadowolona, ja też, ale prawda o łyżce dziegciu w beczce miodu zadziałała i w tym przypadku. Kilka osób napisało nam, że czują się rozczarowani więc zniechęciliśmy się.

Na zdjęciach jedna z odesłanych nam przed kilkoma dniami koszulek.

Tak, to prawda. Len to nie syntetyk. Ma trochę wad. Nigdy nie stanie się jedną z tych przewracających się latami po szafach rzeczy. Taką, z którą nie wiadomo co zrobić. Posłuży nam przez sezon czy dwa i odejdzie. Jeśli chcecie może nawet odejść na kompost.

Nie wiem tylko co teraz zrobić? Len nie jest łatwy w produkcji. Jest zbyt drogi żeby zainteresowały się nim wielkie marki. Pewnie zawsze zostanie w niszy. Są ludzie, którzy go bardzo lubią, innym (być może) nie spodoba się nigdy. Nie chciałabym zawieść tych pierwszych (sama zresztą do nich należę) i nie chcę narażać na rozczarowanie tych drugich.

Znalazłam awaryjne wyjście- dzianinę z troszkę grubszych włókien. Noszę ją teraz. Jak to len pięknie pachnie mi sianem. Schnie w oczach, w upał (akurat mamy) czuję chłód. Na pewno nie będziemy go barwić (żeby nikomu nie wyblakł w plamy i żeby w przypadku zalania złośliwym sokiem można go było ugotować lub wymoczyć w wybielaczu). Z tych powodów pewnie okaże się mocniejszy i trwalszy (jeśli zaakceptujecie coraz jaśniejszy z czasem kolor- to typowe dla naturalnego lnu). Ma jedną istotną wadę. Z wyglądu przypomina bardziej naszą starą koszulkę Włosiennicę- tylko cieńszą. Wagowo nie odbiega od błękitnego (moja koszulka waży ok 100 g), ale ze względu na użycie grubszych włókien i inny, znacznie luźniejszy splot jest też jeszcze bardziej przezroczysta.

Napiszę Wam za kilka dni jak się nosi. Na razie jestem zadowolona.

PS: o kolejnej koszulce, która padła przed końcem drogi wyczytałam wczoraj w książce Łukasza. Tym bardziej cieszę się, że przechodzimy na grubszy, solidniejszy splot. Nigdy nie polecałam tych cieniutkich na ekstremalnie ciężkie warunki, ale nie rozmawiam przecież z każdym, a ponieważ wszystkie inne nasze rzeczy są legendarnie trwałe, trudno się dziwić, że delikatność lnu komuś umknęła. Fakt faktem, że nosi się go cudownie.

Powerstretch dla dzieci

Nie wiem czy już Wam pisałam, że zeszliśmy ze stopniowaniem dziecięcych ubranek aż do 80 cm? Udało nam się przymierzyć na kilkoro maluszków. Wygląda na to, że wszystko pasuje. Lepsza jest chyba wersja bez łapek- bo na początku można rękawek troszkę zawinąć, a potem w razie gdyby zabrakło dodać mankiet (doszyjemy jak trzeba, to drobiazg). Podobnie jest z legginsami. Pokazuję to teraz, bo może planujecie letnie wakacje, a w powerstretchu dziecku będzie na pewno sucho i ciepło. I w górach, i na żaglach, i w mokrym piasku. W takim ubranku można dowolnie szaleć. Nie zniszczy się, szybko wyschnie. Dziecko się w nim nie spoci, a jeśli usiądzie na mokrym nie zmarznie.

Nie ma pewności czy lato okaże się zimne, czy ciepłe, ale maluszki z pewnością będą bardzo aktywne- jak zwykle :)