Dzikość

Dzikość Katarzyna Nizinkiewicz

Długo pisałam tylko na blogu i do „szuflady”, której zawartość przerzucałam kolejno na każdego nowszego laptopa. Pięć lat temu zaczęłam pisać dla „Kontynentów” i chwilkę później dla „Gór”. To były krótkie teksty. O drobiazgach, o wędrówkach bez celu. O peryferiach podróżniczego świata. Chodziłam pieszo. Czas płynął jak chciał. Chłonęłam go i spisywałam historie, które otworzyły mi oczy. Na coś ważnego lub przelotnego – na chwilę. Tak samo jak segreguję zdjęcia, odkładałam na bok ważniejsze teksty. Część pojawiła się drukiem, część nie.
I któregoś dnia zaskoczona, ile ich jest, wysłałam je Darkowi Fedorowi. Długo się nie odzywał i bardzo się zdziwiłam, kiedy powiedział: „Wiesz, czytałem twoje opowiadania pojedynczo, publikowaliśmy je przecież, ale dopiero teraz, kiedy mam je razem, odkryłem w tym twoim wędrowaniu rytm i piękno”. I tak powstała ta książka. Pireneje, Alpy, Niski Kaukaz i Wyżyna Armeńska, Korsyka, Norwegia, Finlandia, Islandia, Apeniny i Picos de Europa. Andy. 10 lat, czy może precyzyjniej 10 wiosen, jesieni i zim w dzikości. Po zsumowaniu to ponad trzy lata. Lepsze czy gorsze – to moje najszczęśliwsze dni.

Wczoraj odebraliśmy książkę z drukarni. Trzymam ją w ręce, jest gładka i chłodna w dotyku, pięknie zrobiona. Są w niej zdjęcia, przez druk na innym niż fotograficzny papierze bardziej nostalgiczne niż na ekranie. Chętnie powiem Wam kiedyś więcej o tej książce, ale w tej chwili- nie umiem. Przypomina mi bukiet z polnych kwiatów. Każdy ma swoją urodę, ułożone razem tworzą całość.

Dzikość można kupić w sklepie Kontynentów, i w sklepie internetowym Kwarka. Jest dostępna również w wersji elektronicznej (w sklepie Kontynentów)

Recenzję możecie przeczytać tu

Share

Nowy numer Kontynentów- spotkanie

23 marca o 18-tej Kontynenty zapraszają do  Muzeum Azji i Pacyfiku na uroczystą premierę nowego numeru.  Już go widziałam. Jest ciekawy. Kolorowy, egzotyczny i co dla mnie zawsze bardzo ważne poruszający. To nie (turystyczno-reklamowe) ślizganie się po powierzchni i podpowiedzi gdzie spędzić wakacje (czy jakikolwiek wolny czas). To opowieść o innych kulturach, innych ludziach, innych spojrzeniach. Bardzo w duchu dawnych Kontynentów, które kiedyś przechowywałam jak skarby w specjalnym sztywnym kartonie, dla których biegałam wielokrotnie do kiosku sprawdzając czy już przyszła prenumerata. Byłam mała, a świat był dla mnie całkiem nowy. Teraz kiedy sama już dużo widziałam to uczucie zaskoczenia, otwierania oczu, sprawdzania gdzie jest mój punkt widzenia, przesuwania horyzontu jest rzadkie, dlatego tak się z niego cieszę.

Na spotkaniu można będzie kupić Kontynenty taniej i znacznie taniej zamówić prenumeratę. Ja nie wpadnę, nie wyrobię się, ale jeśli ktoś z Was jest blisko zapraszam. W nowym numerze jest też mój- bardzo skromny tekst o podróży autostopem wokół Islandii.

I koniecznie napiszcie mi co sądzicie, o spotkaniu, o Kontynentach o moich tekstach i zdjęciach, o pisaniu, o fotografowaniu… o czym zechcecie. Zapraszam!

Share