telefony do Kwarka

W pandemii przenieśliśmy się sprawnie do sieci, pracujemy, wypoczywamy, robimy zakupy… i brak nam zwykłych ludzkich kontaktów. Widzimy to nawet u nas w Kwarku. Dzwonicie teraz częściej niż kiedyś. Nie chcemy żebyście trafiali w próżnię, bo numer bywa niedostępny, zajęty i mamy pomysł jak to rozblokować. Podzieliliśmy się.

Do Beaty (723 445 443) dzwońcie w sprawach zamówień. Status, faktura lub zwrot z jakiegokolwiek powodu. Wybór rozmiaru. Ważne rzeczy opisujcie w mailu. Mamy dużo jednoczesnych spraw. Bywają podobne adresy mailowe, zdarzają się jednakowe nazwiska. Dlatego takie ważne jest ostateczne umieszczenie zamówień w koszyku w sklepie. To dla nas jednoznaczny przepis co robić, bez niego boimy się, że coś przegapimy.

Luźniejsze tematy omawiajcie ze mną (609 214 118). Co nosić w różnych dziwnych warunkach? Co w górach, co na łódce, co do chłodni? Co dla nurka czy dla kajakarza? Jak nasze materiały znoszą wilgoć i wiatr? Jak uprać, jak szybko się je uda wysuszyć? Jaka najsensowniejsza kolejność warstw? Jak można coś ewentualnie naprawić? Czy możliwa jest wymarzona modyfikacja? Czy lepszy dla Was będzie highloft czy Polarna? Wełna, czy powerstretch? Mnie pytajcie o niedostępne w tej chwili kolory, czy plany na przyszłość.

Takie pytania możecie też zadawać na facebooku, lub tu, na blogu. Odpiszę na wszystkie. Jeśli są publiczne, mogą przydać się też komuś innemu. Prywatne zostaną moim notatnikiem. Kiedyś spiszę najważniejsze problemy, w tej chwili nie mam nawet pojęcia jak.

Gdybym kiedyś nie odebrała telefonu (nie zawsze mogę), oddzwonię. Dużo się nauczyłam o zimnie, bywałam w ekstremalnych sytuacjach, noszę wszystkie kwarkowe modele, a jednak ciągle odkrywam inne potrzeby i inne punkty widzenia. Także te rozmowy (ustne lub pisemne) są też dla mnie, może razem rozwiążemy kolejny ubraniowy problem.

Share

wszystkie kolory wełny

Odzyskaliśmy wszystkie kolory grubszej wełny (oprócz kremowego, ten niestety za chwilkę się skończy). Z radości uszyliśmy po koszulce:). Pozuje dla nas Agnieszka, jedna z naszych jurorek w zeszłorocznym konkursie fotograficznym. Pozuje w bazówce z krótkim rękawem. Nie miałyśmy dużo czasu na sesję, ale może to dobrze. Uzyskałyśmy naturalny wygląd. Widać nawet, który kolor najbardziej się Agnieszce spodobał :)

Zrobiłam też zbliżenia materiału- dla przypomnienia. Wstawiamy wszystko na powrót do sklepu. Przyjemnego noszenia!

PS: dodaję kilka zdjęć z kwarkowego ogrodu. Kwitną róże, a mamy ich kilkaset, z gapiostwa przegapiłam różę rdzawą, też już zakwitła. Wszystkie pokazane na zdjęciach są dzikie, nieszczepione. Pełne to bardzo stare odmiany. Kwitną tylko raz w roku dlatego to takie wydarzenie.

Share