Sztuka Natury

W Centrum Kultury Dwór Artusa w Toruniu trwa wystawa prac nagrodzonych i wyróżnionych w tegorocznym konkursie „Na ścieżkach Natury”. Jest czynna do 30 grudnia. Jeśli ktoś z Was bywa blisko wpadnijcie proszę. Znalazła się tam jedna z moich fotografii zrobiona tego lata na Islandii w Kerlingarfjoll. Powstała podczas nocnego powrotu po nieudanej próbie sforsowanie Hvity, w towarzystwie właśnie wtedy poznanych  Justyny i Grześka.

kerlingarfjoll-fot-kasia-nizinkiewicz

Właściwie jest dość zwykła. Tak tam po prostu jest. Jestem bardzo ciekawa jak to zdjęcie wygląda wydrukowane, także gdybyście je odwiedzali napiszcie proszę co myślicie. Na wystawie znalazło się 31 pieknych przyrodniczych zdjęć.

PS: moja seria zdjęć z Kerlingarfjoll dostała również wyróżnienie w konkursie ND Awards

Czytam Kontynenty

Siedzę sobie pod kocem, lecząc katar, na szczęście tym razem nie sama. Jest ze mną kilkunastu autorów tekstów i zdjęć. Nowy numer Kontynentów ma 162 strony (w tym 9 stron reklam – nie wszystkich całkiem zmarnowanych -koncerty, książki, muzeum… to notka dla Edwarda- uprzedzam pytanie:))

Są tu teksty o górach (Nanga Dream), opowieść o rowerowym wyjeździe do Iranu (Dorota Chojnowska), o drodze do Santiago de Compostella Marka Kamińskiego, łażeniu wśród górskich klasztorów Bhutanu (Bartek Sabela), jest moja narciarska Laponia, poruszające listy Kazimierza Nowaka, który sam jeden przewędrował przez całą Afrykę na rowerze w latach 30-tych, więc już prawie 100 lat temu, w innym świecie, w innych czasach.

Magazyn Kontynenty

Jest też trochę opowieści innego rodzaju- miejsc zwiedzanych łatwiej (bo samochodem), ale obejrzanych i opowiedzianych z sensem. Katarzyna Boni o katastrofie w Fukushimie, Paweł Smoleński o wielbłądach i Beduinach, starzejąca się nowoczesna architektura Paryża, Lizbona, która na mnie nie robi tym razem wrażenia, jest o mapach, o fotografii, o muzyce… Jest też o podróżowaniu, które coraz częściej ogranicza się do zaliczania i niczego już wcale nie uczy (Max Cegielski).

Jest jasny łączący wszystkie zdjęcia i teksty tego numeru głos-” czy to jest dla kogoś ważne kogo spotkać można w Indiach, w Birmie, w Boliwii, w Kaszmirze, Iranie, wśród śniegów Finlandii i Norwegii, w puszczy Meksyku? Kto żyje w Lizbonie, Fukushimie, Czarnobylu, Paryżu? Te Kontynenty są dla tych, dla których to jest ważne” tyle Darek Fedor we wstępie (bardzo udanym, polecam cały). Kontynenty są też dla takich jak my, podziwiających świat spokojnie i po cichutku. Po swojemu. Daleko od trendów, tłoku i wszelakiego rodzaju „wow”. Nie ma w nich rewelacji w stylu „zabiłem byka”, nie ma schematów i kalk, jest refleksja.

Nowe Kontynenty są w sklepach, ja tymczasem uzbierałam dla Was trochę starych numerów – równie ciekawych. Leżą na kupce, jeśli ktoś z Was chciałby któryś dostać, dajcie znać. Dołożymy do najbliższej paczki, albo pomyślimy jak by go można sprytnie wysłać. Możemy też z przyjemnością wręczyć, jeśli przypadkiem zechcecie do nas wpaść:)

Magazyn Kontynenty