lód

Zima się bardzo spóźniła w tym roku. W Pirenejach śnieg leżał dopiero powyżej 220o-2300 m npm. , za to w bardzo wielu miejscach był lód.

Pierwszego dnia, kiedy po ciepłej Barcelonie ( było ok 20 stopni) i niemal równie ciepłej Esterri d’Aneu, zaczęliśmy powoli podchodzić w kierunku zimy, lodowe formy pojawiające się z wysokością coraz częściej wydawały się nam czymś niezwykłym i fascynującym.

Po kilku dniach trochę się do nich przyzwyczaiłam, chociaż wciąż trudno mi się było oprzeć pokusie obejrzenia i sfotografowania.

Całe hale pokrywała szadź. Potoki porosły rzeźbami z lodu,

a jeziora skuł lodowy kryształ.

Te  wczesnozimowe dekoracje wyglądają magicznie, może dlatego, że trwają tylko chwilę.

Następnego dnia padało. Widzieliśmy to samo miejsce z góry.  Kryształowe jezioro pokrył mokry śnieg… trochę szkoda :)…

 

1992 Razem 3 Dzisiaj

2 myśli na temat “lód”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *