simple world

Przed chwilką dostałam maila z dobrą wiadomością, cieszę się bardzo i swoim zwyczajem rozpowszechniam:). Simple World- cykl zdjęć uzbierany podczas tegorocznej wędrówki po Laponii dostał nominację w konkursie Photogrvphy Grant (w kategorii outdoor). To już druga nagroda dla tych zdjęć. Pierwsza była FAPA- wyróżnienie w kategorii krajobraz. Nie pamiętam czy gdzieś je jeszcze wysłałam, ale w takim razie chyba to zrobię :).

PS: możliwe, że już to kiedyś pisałam, ale fotografowanie w Laponii było bardzo trudne. Na zdjęciach wcale tego nie widać i nawet ja stopniowo zapominam o baterii wyciąganej każdorazowo z kieszonki w kalesonach, o oszronionym korpusie, zesztywniałej klapce od wężyka, zgrabiałych palcach, bujającym się na wietrze statywie, śniegu dostającym się w każdy zakamarek fotograficznej torby. Jak to się w ogóle udało…? :)

 

1509 Razem 3 Dzisiaj

6 myśli na temat “simple world”

  1. Wszystkie Twoje zdjęcia są niezwykłe. Czy z racji miejsca w którym powstały, widoków które przedstawiają lub Twego kunsztu fotograficznego.
    Ale nie zdawałem sobie sprawy ile trudności nastręczają ciężkie warunki
    przy ich robieniu. Zimno, wilgoć, zmęczenie są sporym wyzwaniem dla fotografa. A do tego złapać chwilę w której trzeba zrobić zdjęcie.
    Sam robię zdjęcia niemalże od dziecka. Próbuję zatrzymać chwile, które przeżywam pod żaglami, podczas latania czy też na rowerze.
    Jestem częstym gościem na Twym blogu nie tylko dla zdjęć ale też opisów którymi są okraszone.
    Fajnie, że są ludzie o Twoim podejściu do życia, przyrody.
    Życzę powodzenia na konkursach foto
    Pozdrowienia Maciej

    1. Dzięki, myślę, że część jest zwykła, ale uczę się twardo więc może to się poprawi :) Najtrudniej mi złapać szybko zmienne sytuacje, w Laponii to się w zasadzie nigdy nie udało, samo przygotowanie (zdjęcie zewnętrznych rękawic, wyjęcie aparatu z torby, włożenie baterii, oczyszczenie obiektywu, zajmowało z minutę, może dwie, gdybym zostawiła baterię na dłużej padłaby, nocne naświetlania często kończyły się same- gasł prąd) także podziwiam wszystkich, którzy potrafią zrobić zdjęcia w bardziej dynamicznych sytuacjach niż marsz (tak jak piszesz- latanie, rower, żagle…)
      Konkursy traktuję jak egzaminy sprawdzające ile się już nauczyłam, więc chyba muszę się bardziej przyłożyć :)
      Pozdrowienia!

  2. Przepiękne! Gratulacje Kasiu! Tyle w nich spokoju, bardzo mi tego ostatnio brakuje. Dobrze móc go odnaleźć choć na chwilę wchodząc na Twojego bloga.

    1. Cieszę się, że w czymś pomagają :) Przejście przez Laponię było prawie medytacją. Piękno i harmonia, bez odrobiny żadnego „wow” i to w zasadzie najbardziej chciałam pokazać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *