Dlaczego watro mieć powerstretcha

Używam naszej bielizny od dawna (w końcu pierwsze sztuki 16 lat temu, wymyśliłam właśnie dla siebie), nigdy nie spotkałam się z niczym równie dobrym, chociaż uparcie sprawdzam wszystkie nowości. Przyzwyczaiłam się i nie przyszło mi nawet do głowy, żeby napisać dlaczego właściwie powerstretche są takie świetne.

Dla mnie Kwarkowa bielizna to możliwość komfortowego istnienia w bardzo nieprzyjaznych światach, do których inaczej w żaden sposób nie udałoby mi się wejść. Bez powerstretchy nie wybrałabym się w góry zimą (a być może nawet jesienią i wiosną, nie mam już kilkunastu lat), nie chodziłabym sama nie martwiąc się, że jeśli dopadnie mnie załamanie pogody- zamarznę, nie walczyłabym z górami w deszczu, nie sypiałabym w namiocie rozbitym na śniegu… być może prowadziłabym całkiem spokojne i nudne życie… i bardzo się cieszę, że tego nie robię :)

Dlaczego powerstretchowa bielizna Kwarka jest dobra i warto ją mieć?:

1. Jest najcieplejsza i najlżejsza z obecnych na rynku, (nawet w obrębie powerstretchy- wybraliśmy najlepszy i najcieplejszy). Wewnętrzny meszek utrzymuje przy ciele warstwę ciepłego powietrza. Dzięki temu, że materiał jest elastyczny i może dobrze przylegać, ta warstwa nie miesza się z zewnętrznym zimnym i wciąż jest jednakowo ciepła.

2. Nawet całkiem mokra bielizna jest ciepła, długi włos odciąga wilgoć (też tą pochodzącą z deszczu) daleko od ciała (znacznie dalej niż mógłby to zrobić jakikolwiek cienki i płaski materiał) sprawiając wrażenie, że bielizna jest sucha.  Trudno w to uwierzyć nie sprawdzając, ale tak właśnie jest. Pojemność materiału o znacznej grubości  jest nieporównywalnie większa niż cienkiego i płaskiego, wystarczy wyobrazić sobie wycieranie podłogi cienką ściereczką lub dobrze wciągającą gąbką tej samej wielkości. Powerstretch  wciąga wilgoć dzięki kapilarnemu podciąganiu wewnętrznych włosków. Nawet w warunkach kiedy ubranie nie schnie (np. pod kurtką) skóra zawsze jest sucha i ciepła.

3. Bielizna z powerstretchu jest bardzo lekka, z dwóch powodów:

Po pierwsze lekki jest sam materiał. Powerstretch którego używamy ma gramaturę 241 gram na metr kwadratowy- czyli porównywalną z Polartecową 200- tką. Inne materiały typu polar dochodzą aż do 400- 500 gramów, nie dając tak dobrej izolacji. Znacznie lżejszy jest Powerdry, ale nie jest tak ciepły. To raczej materiał na lato. Dla porównania podobną gramaturę jak powerstretch ma np. stosowana na grubsze podkoszulki bawełna.

Polary są puchate. Powerstretch jest jednak od zwykłej 200-tki znacznie cieplejszy. To zupełnie inna klasa i to nie tylko dlatego, że jest dużo droższy. To zupełnie inny produkt. Aktywnie reguluje wilgoć zaraz przy ciele. Na skórze nie zostaje wychładzający film,  a izolacyjność suchej warstwy jest wielokrotnie wyższa niż wilgotnej. Ubrania zaprojektowane tak, że mogą dokładnie przylegać, są oprócz wyżej wymienionych zalet znacznie mniejsze i lżejsze. Wystarczy zważyć parę rzeczy żeby się o tym  przekonać. Powerstretch nie tylko mało waży, ale też zajmuje w plecaku niewiele miejsca, jest miękki i sprężysty, można go wcisnąć nawet do  kieszeni. Chroni przed wiatrem bardziej niż zwykły polar.

4. Jest jak druga skóra nie sprawiając w użytkowaniu niemal żadnych kłopotów, nie śmierdzi (czasem warto go jednak przeprać :)), nie uwiera, nie obciera, nawet pod plecakiem, łatwo się pierze, szybko schnie, nie gniecie się i niemal się nie niszczy. Gładka zewnętrzna powierzchnia nie czepia się kolejnych warstw, nie podciąga i nie zwija. Przedłożone tyły naszych koszulek chronią nerki i korzonki, koszulki nie wyciągają się ze spodni, dobrze skrojone legginsy nie zjeżdżają. Ładnie się w tym wygląda i żeby czuć się ciepło nie trzeba otulać się licznymi warstwami i  łopotać na wietrze jak żagiel.

Kiedy to nosić?

Ja mam ze sobą zawsze. W górach nawet latem bywa zimno, czasem zdarza się przecież  śnieg. Tam gdzie jest cieplej (niskie góry, Mazury itp ) powerstretchowa koszulka świetnie zastąpi polarową kurtkę ważąc połowę i zajmując ułamek miejsca. Przemoczona szybko wyschnie, a nawet mokra wciąż będzie ciepła.
Zimą zdarza mi się nosić legginsy w mieście, a koszulkę zakładam na każdy dłuższy spacer.

Poza głównym letnim sezonem zabieram ze sobą dwie warstwy. Pół kilograma ciepła i komfortu. Bywam w dziwnych miejscach, często chodzę sama. To moja gwarancja bezpieczeństwa.

Burza na KorsycePS. Od stycznie 2013 roku mamy w ofercie jeszcze jeden ekstremalnie ciepły rodzaj Power Stretch. Uszyliśmy z niego Bluzę Polarną. Nie jest dla każdego, ale być może Was zainteresuje?

Share

Którą koszulkę wybrać?

Chciałabym jak najlepiej odpisać kilku osobom, które ostatnio dzwoniły do Kwarka i prosiły o więcej wyjaśnień. Nie jestem w stanie umieścić tego na stronie, to tylko sklep i nie ma tam za dużo miejsca na tekst, mam nadzieję, że opisanie tego na blogu pomoże.

Wszystkie trzy w miarę podobne do siebie bluzy – z kapturem i łapkami 080040,  z wysoką stójką i zamkiem 080000, i  kajakowa 080101 (a nawet te do biegania czy na  rower z kieszeniami z tyłu) zostały zaprojektowane tak, żeby były jak najbardziej uniwersalne.

Jeżeli ktoś już jedną z nich ma i jest zadowolony, nie musi koniecznie kupować sobie drugiej.

Każda, nawet rowerowa nadaje się na narty, a podwójne plecy (pas kieszonek) dodatkowo chronią korzonki. To jedyna koszulka której nie mam. Na rowerze jeżdżę w koszulce z zamkiem 080000 i ostatnio z kapturkiem i łapkami 080040,

Z obu koszulek jestem bardzo zadowolona. W sytuacjach, kiedy nie muszę ich ze sobą przez cały czas dźwigać, biorę obie. Pomimo tego, że powerstretche nie śmierdzą, brudzą się przecież tak samo jak wszystko. Jeżeli jest możliwość, fajnie jest je, co jakiś czas zmienić.

Gdybym musiała wybrać tylko jedną, wzięłabym 080040, bo lubię kapturek i korzystam z łapek. Jednak tradycyjna 080000 dla wielu osób będzie bardziej uniwersalna. Można ją nosić np. w mieście jako dość zwykły golf. Podobną rolę może pełnić koszulka „kajakowa”

Opisane poniżej koszulki (z wyjątkiem norweskiej) są uniseks i śmiało mogą je nosić także Panie ( dla tych o bardziej kobiecych kształtach zrobiliśmy specjalny damski krój– jest już dostępny we wszystkich modelach). Można je nosić na gołe ciało, lub na inną, ale koniecznie transportująca wilgoć na zewnątrz koszulkę.

Reasumując :

dla kogo jest koszulka z  kapturkiem i łapkami?

– dla osób, które dużo czasu spędzają włócząc się po górach, sypiają w zimnych miejscach, jak namiot czy nieogrzewane schroniska, chcą dźwigać ze sobą jak najmniej.

– dla osób, które używają kijków (od nornic walking, do narciarstwa biegowego)

– dla rowerzystów ( kapturek świetnie zastąpi kominiarkę, a łapki przydadzą się, kiedy kierownica jest nieprzyjemnie zimna)

– dla tych którym zdarza się zapomnieć szalika czy rękawiczek (albo je zgubić)

a koszulka z zamkiem?

– dla wszystkich, którzy potrzebują koszulki jak najbardziej uniwersalnej. Od chodzenia, po górach, wspinaczki, nart, wędkowania, polowań do zwykłych spacerów z psem lub bez.

– dla tych, którzy nie lubią nosić szalika.

– komu się nie spodoba? Komuś, kogo każdy golf uwiera w szyję, zamek zwłaszcza z listwą zawsze troszkę czuć, można go oczywiście nie zapinać, ale sama w takiej sytuacji wybrałabym kajakową 080101

Dla kogo w takim razie jest kajakowa?

– dla kajakarzy, zarówno górskich zwykle używających szczelnych, nieprzemakalnych kurtek z lateksowymi kryzami, jak i tych, którym w zwykłym kajaku latem, uparcie moczą się rękawy. Powerstretch nawet mokry jest ciepły. W kajakach ta cecha zawsze się przyda,

– dla osób uprawiających sporty wymagające neoprenowej pianki (kanioning, speleologia, nurkowanie ), dobrze dopasowana koszulka mieści się pod pianką i nawet mokra grzeje,

– dla wszystkich ubranych tak szczelnie, że nie ma możliwości i sensu używać w koszulce zamka- np. żeglarzy,

– dla osób dla których waga ma kolosalne znaczenie (jest o ok. 40 g lżejsza niż z zamkiem- prawie pół czekolady :),

– dla osób, które noszą ją jako golf, też w mieście. Nie wygląda tak bardzo sportowo i mieści się pod każdym zwykłym ubraniem (garniturem, a nawet  koloratką, stąd często noszą ją „ w pracy” księża). Przyda się wszystkim pracującym w nieogrzewanych, lub zimnych pomieszczeniach, rolnikom, ogrodnikom, budowlańcom, marynarzom… Nie ma żadnych wystających elementów, które mogłyby grozić zaczepieniem, mieści się pod każdy roboczy kombinezon.

Ostatnia koszulka to 086001- tak zwana norweska. Czym się różni od innych modeli? Jako jedyna ma prosty, swobodny krój.

To koszulka typowo męska. Dla kogo jest?

– dla smakoszy, którym obwód pasa wymknął się spod kontroli (w bluzie z wcięciem mogliby czuć dyskomfort),

– dla osób starszych, nieprzyzwyczajonych do noszenia obcisłych ubrań, którym potrzebna jest ciepła bluza. Ewentualne gorsze odprowadzanie potu (ze względu na brak dobrego kontaktu z ciałem), przy niższej aktywności fizycznej, nie ma większego znaczenia,

– dla osób noszących ją jako miejski golf, ma małą stójkę, ładnie leży, doskonale zastąpi tradycyjny sweter,

– dla Norwegów, którzy, co wynika z naszych długoletnich doświadczeń najlepiej się czują w tym właśnie modelu :).

koszulki Polartec PowerstretchJak widać wybór jest  elastyczny, staraliśmy się tak zaprojektować koszulki, żeby można ich było używać (długo i szczęśliwie) do wszystkich możliwych rodzajów sportu, turystyki i wypoczynku jakie tylko przyjdą nam do głowy.

W każdym z modeli możliwe jest uszycie koszulki typowo damskiej. Spodoba się paniom które lubią swój biust :).

Każda z naszych koszulek sprawdzi się w większości sytuacji i spełni swoją rolę przez wiele, wiele lat. …sprawiając właścicielowi wyłącznie przyjemność. Nie musicie, co sezon kupować sobie nowej, nie ma też sensu z błahego powodu porzucać starej ulubionej. Szkoda byłoby zaśmiecać świat czymś, co mogłoby jeszcze długo służyć. Wiele osób przysyła nam swoje ukochane koszulki do naprawy. Tym, którzy dotąd nie odważyli się tego zrobić przypominamy, jeśli przyślecie nam i odbierzecie na swój koszt, obetniemy i podwiniemy ewentualne porwane rękawy, przyszyjemy coś ( np. logo nasze lub Polartec) na jakiejś wypalonej iskrą dziurce. Takie drobiazgi robimy za darmo, musimy tylko mieć na to trochę czasu.

W razie wątpliwości, dzwońcie lub piszcie na kwark@kwark.pl

o wybieraniu kolorów i kontrastowych przeszyć możecie poczytać  w dalszych wpisach http://blog.kwark.pl/?p=2203

Share