Kwarki dla dzieci ciąg dalszy

To typowa kwarkowa bluza z kapturem i łapkami (80080) zmniejszona do dziecięcych rozmiarów. Jak Wam się podoba?

Nasza nowa modelka Małgosia była z niej bardzo zadowolona, chociaż dla siebie wybrała niebieską. Do kompletu przygotowaliśmy klasyczne powerstretchowe legginsy. Wybór kolorów mamy ogromny, a każde dziecko może sobie samo wybrać kolor szwów.

Są też inne modele- między innymi pokazana już bluza 80000. Piotruś (model z poprzedniego wpisu) mówi, że jest bardzo mięciutka pod szyją :)

Fotografie (jak zwykle) Beata Sarna

3963 Razem 6 Dzisiaj

20 myśli na temat “Kwarki dla dzieci ciąg dalszy”

  1. Stójka w bluzie Piotrusia ma taką długość, że można spokojnie zrezygnować z szaliczka i dopinania kurtki pod samą szyję. Jest cieplutko i nic nie krępuje ruchów.

  2. Sesja wyśmienita. Model idealny. Widzę, że wizualne odświeżenie strony Kwarka idzie w dobrym kierunku. Kurcze jak ja chciałbym mieć Junior Kwarki w swoim sklepie stacjonarnym…

    1. Dzięki. Taka rozpinana bluza jest chyba bardziej praktyczna niż ta z krótkim zamkiem. Natomiast pojawienie się tych rzeczy w stacjonarnych sklepach jest chyba mało prawdopodobne. Outdoorowe sklepy nie maja zwykle dziecięcych rozmiarów. Chociaż nie przesądzam. Dzieci są bardziej aktywne niż my i to przez cały czas nie tylko na urlopie więc może któryś sklep się zdecyduje :)

        1. chcesz małe rozmiary do swojego sklepu?
          Przepraszam, nie skojarzyłam Cię z żadnym sklepem :) Nie jest outdoorowy prawda?

          1. Nie jest. Mam wszystko dla nowonarodzonych bobasow az do lat okolo 3-4 wozki, foteliki, meble, akcesoria. Niestety z ciuchow wierzchnich musielismy zrezygnowac gdyz nie mielismy szans z 70 procentowymi wyprzedazami w sieciowkach. Dlatego zostala sama bielizna. Mam klientow ktorzy chcieliby cos innego ale dla ulamku procenta nie moge brac pelnej rozmiarowki. Troche zle sie wyrazilem piszac ze chcialbym miec Junior Kwarki u siebie. Chcialbym miec klientow na taki asortyment. Czesto dostajemy oferty swietnych produdktow ktore niestety u nas nie znalazlyby nabywcy :(. Pani moze uszyc Juniorka na biezaco a ja zamrozilbym kase pewnie do momentu az Marysia doroslaby do nich :).

          2. To chyba bardziej ogólny problem. Nie namawiam, bo sama nie wiem czy cokolwiek z tego sprzedamy. System z szyciem na bieżąco bardzo pomaga, inaczej nawet bym tych modeli nie pokazywała.
            przy okazji czy jestem już tak stara, że ta „pani” jest absolutnie konieczna? :)

  3. A ja chcę sesje z Wiktorią i Małgosią, pozwolę się ubrać we wszystko (duży uśmiech).
    Zupełnie inny wymiar prezentacji dotychczasowych kolekcji – rewelacja.

          1. o Beatę to ja się nie martwię tylko co na to rodzice Gosi? :)
            Podobieństwo faktycznie wielkie. Nie ścinaj włosów!

  4. Sesja wybitna, jak już zauważyli poprzednicy! Właściwie trudno mi rozdzielić talent fotografa (niewątpliwy i już udokumentowany), modelki (wróżę karierę) i kwarkowych ubrań! Interakcja autorki zdjęć z modelką widoczna nawet przez moje za słabe i brudne okulary, chciało by się powiedzieć, więcej zdjęć z tej sesji porosimy! Kombinacja kolorystyczne, i aranżacja sesji rewelacyjne, dzięki wszystkim artystom i rzemieślnikom za tą ucztę na oczu i serca!

    My ze Staszkiem testujemy ostro łapki/półrękawiczki z PS Pro, na początku był oczywiście opór, ale nie taki jak przy kalesonach.. Zwyczajnie są tak dobre, że dwulatek sam się przekonał ;-) Dziś całe je usmarował w garażu, wyglądają jakby zmieniła koła, a my tylko sprzątaliśmy, wywoziliśmy śmiecie i wierciliśmy.. ;-)

    1. mam nadzieje, że Beata nas czyta:) Małgosi wróżymy obie wielką karierę. Co do interakcji- Beata profesjonalnie fotografuje dzieci, pojecia nie mam jak się dogaduje i jak łapie ostrość na tak ruchliwe obiekty!

      Cieszę się, że Staś jest zadowolony. Troszkę nam te łapki wyszły za duże…

          1. Dzieki. Kasiu :) milo mi. Tam juz nie moge odpowiedziec (wlasnie, dlaczego?). Indywidualne zamowienie u producenta to chyba jedyny kanal dystrybucji takich produktow ale kto wie moze kiedys…

          2. ja się tym bardzo nie martwię. Robimy swoje, pokazujemy dobre rzeczy, bo trzeba, a to czy się sprzedadzą i jak nie zależy już od nas. Już dawno przestałam mysleć, że mam na to jakikolwiek wpływ. To bardzo dziwne czasy. Przełomowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *