kwiatki przydrożne

Nie mogłam się powstrzymać i obeszłam nasze nadrzeczne chaszcze z moim ulubionym obiektywem makro. Sami popatrzcie:

Może to nie to samo co fotografowanie roślin w górach, krajobraz nad Żołnierską Strugą raczej nie poraża, ale nasze kwiatki też są bardzo piękne. Owadów na nich mniej niż w Norwegii, martwiłam się nawet czy coś im się nie stało, ale okazało się, że są gdzie indziej. Zwabiły je łany kanadyjskiej nawłoci, inwazyjnego gatunku, który w ekspresowym tempie porasta nasze dzikie łąki. Szkoda, ale chyba już nic się z tym nie da zrobić. Dobrze, że ta skądinąd ładna roślina jest chociaż pożyteczna dla pszczół. Dzięki podglądaniu przez obiektyw pierwszy raz widziałam kulki nektaru poprzyczepiane do pszczelich nóg. Troszkę je nawet widać na fotografiach :)

PS: więcej jesiennych zdjęć obiektywem makro na stronie z fotografiami.

2922 Razem 6 Dzisiaj
Share

2 myśli na temat “kwiatki przydrożne”

  1. Piękne zdjęcia, to chyba najpiękniejsze w Polsce, właśnie przydrożne łąki, czy nadrzeczne chaszcze, poproszę o więcej. Nie musi być spektakularnych krajobrazów! Na szczęście nawłoć została zawleczona do Europy w polowie XXVII wieku, więc już chyba wszędzie jest, miała czas ;-) Pomyśleć, że ktoś wpadł na to, że można ją posadzić sobie jako kwiat ozdobny ;-) Ja ja lubię, skoro owady też to niech się chaszczy do woli ;-)

    1. Kiedyś te łąki były wypasane. Rosła trawa, kwitły dziurawce, żywokosty, dzwonki. Teraz już od wielu lat nie ma krów i wszystko zarosło nawłocią. I tak lepiej niż trzciną, ale szkoda, bo usunięcie tych roślin nie będzie chyba możliwe. Inne gatunki wyginęły, zostały stłamszone. To płaski teren, po sam horyzont mamy żółto :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.