letnie kwiaty w Pirenejach

Pireneje są nazywane ogrodami Europy- i to prawda. W lipcu kwitną tam morza kwiatów. Irysy- których nie widziałam nigdzie indziej, lilie, naparstnice, goryczki, mikołajki, sadźce, przeróżne goździki … Jest tego mnóstwo, bywa inne w każdej dolinie, pachnie, tętni życiem. Nie przyłożyłam się. Na porządne sfotografowanie kwiatów potrzebne mi dużo czasu. To tylko kilka okruszków. Najlepiej pojedźcie i popatrzcie sami. Najbardziej bujną roślinność widziałam teraz w Masywie Posets. Podobnie było tam kiedyś w czerwcu. Kwiatów jest tyle, że trudno przejść. Być może z powodu istnienia Parku Narodowego pasie się tam mniej gospodarczych zwierząt i rośliny nie są szybko zjadane, a może jest odwrotnie i park chroni właśnie tę bujność. Tak czy siak jest tam sporo znakowanych i nieznakowanych szlaków i wszystkie są warte przejścia.

Podobnie jest też we Francji, w okolicach Loudenvielle, niestety tam grasują przenoszące boreliozę kleszcze. Na słupkach w miasteczku porozlepiano ostrzegające przed nimi ogłoszenia. Nigdy wcześniej nie spotkałam się w Pirenejach ani z kleszczami, ani z ostrzeżeniami przed boreliozą i trochę mnie to martwi. Na szczęście kleszcze żyją tylko nisko, więc wysokie hale powinny się przed nimi obronić.

363 Razem 72 Dzisiaj

2 myśli na temat “letnie kwiaty w Pirenejach”

  1. Woow… Niektóre okazy trzeba przyznać pewnie są nie do spotkania gdziekolwiek indziej. Czekam na więcej wpisów, gdyż blog naprawdę bardzo interesujący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *