jak się ubrać na zimową demonstrację?

Ciepło. To może trwać, może się też cyklicznie powtarzać więc warto zachować entuzjazm i zdrowie. Ciepło to spokój, to opanowanie. Ogrzanego trudniej wystraszyć czy zdenerwować. A spokój to nasz największy skarb. Tak naprawdę o niego się tak martwimy. To pokój wywalczyliśmy ćwierć wieku temu. Pewność jutra. Możliwość decydowania, bycia sobą.

Reasumując ubierzcie się ciepło. Po którejkolwiek bylibyście stronie.

Na nogi- buty na grubej podeszwie i jak najcieplejsze skarpety (to dobry moment żeby sięgnąć po walonki). Demonstracje są pokojowe, dużo tam stania, mało intensywnego ruchu, a grunt już zimny nawet kiedy nie ma mrozu. Pod spodnie- ciepłe kalesony, najlepiej legginsy z Powerstretch, na ciało -cieplej niż na zwykły spacer. Wełniana bielizna, powerstretche, highlofty na wierzch coś nieprzewiewnego- grube płaszcze, nawet kurtki puchowe (chyba, że macie Polarne). Rękawiczki, podwójne czapki (np z Rycerska z windpro). To też ważne. Też solidnie chroni.

Kiedyś przed ponad ćwierćwieczem, na Krakowskim Przedmieściu, na Nowym Świecie skandowaliśmy do uzbrojonych po zęby Zomowców: -chodźcie z nami nie z pałami…  (ze słabszymi, z tymi którym się odbiera prawa- nie z butą, przemocą i siłą). Wtedy wydawało się to oczywiste, teraz chyba się zamotało, zmętniało. Chociaż… aura u nas mniej więcej ta sama, a władza tak jak wtedy- w limuzynach.

Szlak długodystansowy

na zdjęciu oznakowanie długodystansowego szlaku – wszędzie w zachodniej Europie to samo- polska flaga.

1731 Razem 3 Dzisiaj

4 myśli na temat “jak się ubrać na zimową demonstrację?”

  1. Kasiu, uśmiałam się widząc ten tytuł, chociaż to przecież w ogóle nie jest śmieszne. Ale cóż, takie czasy. Kto by pomyślał, że rozpalone koksowniki wrócą do łask :(

    1. Asiu, koksowniki chyba są teraz fe- czytałam, że straż pożarna (dzielnie) zgasiła w nocy ten pod sejmem. Jest śmieszne, i straszne też jest.

  2. ..a do mnie nie dociera, że to pogrzebane przed laty może powrócić
    Nie, obudzę się i będzie normalnie!
    Przecież to demokratycznie wybrany rząd. Rząd większości !?
    Czy my Polacy tacy jesteśmy ? Nie wierzę w to co widzę-słyszę.

    1. nie tylko my. Popatrz na Stany. Pokój to proces- tak jak pisałam przy okazji Strangera. Nie można go raz zdobyć i mieć. Trzeba codziennie się o niego starać. Byliśmy zbyt optymistyczni. Zbyt szczęśliwi, że udało nam się pokonać zło. Tyle go było, wojny, komunizm…. Patrząc na historię myślę, że ono zawsze wraca. Że to nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajny był nasz długi spokój- tolerancja, szanse dla wszystkich, wolność słowa, nienaruszalne, chronione przez klarowny system prawa. Obyśmy tylko byli tak mądrzy, żeby wiedzieć jak to wszystko przywrócić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *