wiatrówka Laponia

Zrobiliśmy zmianę w damskiej wiatrówce Laponii- uprościliśmy krój. Znikły szwy uwydatniające talię i biust.  Dzięki temu kurteczka stała się bardziej uniwersalna- można pod nią włożyć highlofta lub gruby sweter (nie martwiąc się o utratę linii), można nosić ją jak miejski płaszczyk. Wygląda nowocześnie i lekko, optycznie wyszczupla sylwetkę.

Długość zostawiliśmy, ale przez prostotę teraz łatwo ją skrócić- dobrze wygląda zbluzowana i związana w talii (jak koszula), można ja też podwinąć i zbluzować- w gumce na dole jest stoper.

Zrobiłam Laponii kilka zdjęć. Mi (175 cm wzrostu) zasłania biodra nawet jeśli coś ją lekko podciąga w talii (np nerka na aparat), dla Jagody (155 cm wzrostu ) była troszkę ponad kolana. Można ją też awaryjnie założyć jak spódnicę (jeśli trzeba się przebrać na plaży albo wysuszyć spodnie).

Na zdjęciach z Jagodą widać detale niemożliwe do pokazania na manekinie:  rękaw jest tak skrojony, że przy podnoszeniu rąk prawie się nie podciąga, wiatrówka jest tak długa, że się na niej siada. Poza tym jest jak Costabona-kaptur ma łatwą i skuteczną regulację, wysoka garda dobrze chroni szyję, waga i rozmiar po spakowaniu przypominają spore jabłko.

Żeby nie mnożyć bytów starą Laponię wycofujemy. Na jej miejscu w sklepie pojawi się nowa z tą samą nazwą. Po ponad pół roku noszenia (dla sprawdzenia) jestem przekonana, że ten wariant jest bardziej uniwersalny i praktyczniejszy, a do tego, że wyglądam w nim lepiej… chyba hm…nawet trochę lepiej niż bez :)

PS: Większość zdjęć to Chile– ostatni górski biwak i Valparaiso. Ostatnie  to Pireneje.

2682 Razem 9 Dzisiaj
Share

4 myśli na temat “wiatrówka Laponia”

  1. Witam. Właśnie kupiłem Castabonę i niestety zaczynam się zastanawiać z czego jest ona wykonana. W opisie na Waszej stronie jest napisane że z Pertex Microlight jednak na wyrobie już tylko że Poliamid. Tak wiem Pertex to nazwa handlowa a Poliamid ogólna tkaniny, jednak posiadam inne (trzy) rzeczy wykonane z Pertexu i wszystkie posiadają dodatkowe metki informujące oraz wszywki producenta Pertex-u potwierdzające użycie tego materiału.

    1. to jest pertex microlight. Nie staraliśmy się o metki, za mała produkcja. Poza tym, jakoś z tego metkowania wyrośliśmy. Wielkie marki się skończyły. Poprzenosiły produkcję do Chin. Nie możemy już im wierzyć, tak jak kiedyś. Musimy sprawdzać, testować. Nie mamy ochoty robić im jeszcze reklamy. Tak na marginesie na targach w Dusseldorfie podsłuchałam teraz ciekawą rozmowę. Była po niemiecku: czy to na pewno prawdziwy Kwark? – bo widzę, że tu jakaś metka Polartec…
      Szczerze mówiąc, nie myślałam, że dożyję takich czasów.

      PS: dopisuję, bo mnie to gryzie, przykro mi, że jest Pan niezadowolony z braku metki, naprawdę nie przyszło mi nawet do głowy, że ktoś mógłby jej chcieć. Jeśli to nie było na miarę proszę odesłać.

  2. Kasiu! Byłem zwolennikiem „uwydatniania”. Na Ptasim Radiu leży znakomicie.
    Wierzę, że lepsze nie jest wrogiem dobrego ;-)

    1. wiem, pamiętam zdjęcie, które mi kiedyś wysłałeś. Niestety nie każdy ma idealną figurę, nie zawsze myśli się o tym co pod spodem (wspomniany gruby sweter deformował kształt przeokropnie), a do tego dziewczyny o nietypowym wzroście musiały dopłacać za szycie na miarę. Tak naprawdę zdecydowało jednak to, że luźna forma leży naprawdę pięknie. To lejący materiał, nie wisi jak worek, gdybym jej nie uszyła i nie pomierzyła na różnych osobach sama bym nie uwierzyła w efekt. Tak czy siak starej formy nie wyrzucamy i zawsze można do niej wrócić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.