karta kolorów kurtek puchowych

To wszystkie dostępne kolory naszych puchowych kurtek. Dość trudno je pokazać na ekranie, postaram się to obrazowo opisać, ale jeśli nie wystarczy- piszcie, możemy wysłać skrawki.

Żurawina jest niema identyczna jak nasza żurawina w Power Stretchu. To teraz bardzo popularna czerwień. Nie jest różowa, ale przy prawdziwej czerwieni (takiej jak pomidor czy flaga) wydaje się odrobinę chłodniejsza, bardziej borówkowa niż truskawkowa… intensywna, nasycona, twarzowa, dobrze widoczna na śniegu, w skałach czy w lesie.

żurawinaMoże się podobać i Panom i Paniom… chociaż chyba z innego powodu.

halo, fot Beata SarnaTen odcień pasuje do mnóstwa kolorów i wiele osób wygląda w nim znakomicie … :)

Radżastan, fot Olga NizinkiewiczŻurawina jest też bardzo fotogeniczna.

Słonecznik to kolor płatków dojrzałego słonecznika i ostrzegawczych znaków drogowych- czysta, ciepła, klasyczna żółć.

słonecznikżywy słonecznikIntensywna, nasycona bardzo dobrze widoczna, co ważne widoczna nawet o zmierzchu czy w gęstej mgle.

Doskonały kolor dla osób o ciemnej karnacji lub opalonych. Ci, którzy tak jak ja różowieją na silnym mrozie, mogą w żółtym wyglądać mniej korzystnie, bo róż z  żółtym troszkę się gryzą, ale może się nieco czepiam… :). Sam kolor jest piękny i niebanalny, szczególnie na co dzień, w mieście.

Czechy, fot Olga NIzinkiewicz

Chabrowy– łatwo opisać, wiele osób ma go na ekranie (to ten ciemniejszy w windows XP).  Jaskrawy intensywny, doskonale widoczny we mgle i w dzień, ale znikający w mroku.

electric bluePrzyciąga uwagę. Dobrze w nim wyglądają wszyscy obdarzeni żywą, kolorową urodą.

„Szare myszki” może troszkę przytłoczyć, chociaż może też i ożywić.

priorytetPięknie się komponuje z każdym rodzajem szarości.

Turkus–  jest żywy, nasycony i bardzo twarzowy. Wydaje się świeży i młody.

turkus 2

Jest w podobnej tonacji co nasz Ocean blue, ale troszkę jaśniejszy,

Cala Goloritze, Sardyniawłaśnie taki jak prawdziwy turkus.

ladah , fot Olga Nizinkiewicz

Granatowy – mundurowy, spokojny, niejaskrawy bliski sztormowemu niebu i ciemnym, zimnym odcieniom szarości.

granatowy 2KorskaSolidny, skromny. Dość ciemny. Raczej klasyczny niż nowoczesny.

chęciny

Szaroniebieski przypomina trochę mundur milicjanta (jeśli ktoś z Was to jeszcze pamięta), ale jest bardziej intensywny. To delikatny, przydymiony odcień francuskiego błękitu. Kojarzy się z Prowansją, zmierzchem i z zachmurzonym niebem. Często występuje w rustykalnych wnętrzach.

szaroniebieski 2zmierzchJest raczej niewidoczny w terenie, a wieczorem wtapia się w tło. Wydaje się bardzo spokojny, wręcz kojący. Współgra z innymi przytłumionymi kolorami.

Himalaje, fot Jose Antonio de la FuenteSzary bardzo przypomina nasz ołowiany w Powerstretchu. To spokojny, niebrudliwy i twarzowy kolor. Wybraliśmy go na podszewki. Pasuje do czarnych zamków i ładnie komponuje się z każdym z naszych kolorów.

ołowianyLiterolaW naturze jest raczej maskujący. Można go ożywić dobierając kolorowe detale lub zamówić z kontrastową podszewką.

pająkCzarny to klasyka. Wybrałam dla siebie taki śpiwór. Zaletą jest fakt, że szybko schnie, a słońce go pięknie nagrzewa.

czarny

Czerń może wydawać się smutna i pozbawiona energii chociaż wcale nie zawsze taka jest.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAJest całkiem niewidoczna w nocy i bardzo słabo widoczna w skałach i w lesie. Na śniegu wbrew pozorom też raczej dezorientuje. To bardziej miejski niż górski kolor.

nocMożna go ożywić wybierając podszewkę w innym- kontrastowym, nawet jaskrawym kolorze.

Oliwkowy to przydymiona jasna zgaszona zieleń z lekkim odcieniem brązu. Kolor leśny, myśliwski,  harcerski. Nie jest tak nasycony jak nasza oliwka w innych materiałach, przypomina raczej owłosione liście lekko zwiędniętych roślin. Marynowane oliwki są w cieplejszym, bardziej nasyconym odcieniu. Ten kolor jest chłodny i spokojny.

oliwkowyhortensjaWygląda niepozornie.  Nie zdominuje Was. To użytkownik narzuci mu swoją osobowość.

Plana CanalZdecydowanie maskujący. Pasuje do innych związanych z naturą barw.

Share

jak odróżnić dobry puch?

Wywiad z Romanem Werdonem, właścicielem Roberts Outdoor Equipment:

KRoman, czy mógłbyś nam możliwie krótko wyjaśnić nieoczywiste różnice pomiędzy puchem 700 a 850 cuin?

R– To bardzo szeroki temat – nie podejmuję się wyjaśnienia wszystkich aspektów. Naświetlę tylko od jednej strony:  Jeśli te dwa puchy pochodzą od jednego dostawcy i były rzetelnie sprawdzane (badane) tą samą metodą pomiarową, to mogę wymienić trzy najważniejsze, „nieoczywiste” różnice:

– przepaść pomiędzy warunkami pomiarowymi, a rzeczywistymi. Nikt nie bada dzisiaj puchu pod względem jego zachowania w warunkach rzeczywistych, w takich, w jakich użytkowane są kurtki czy śpiwory (a przynajmniej takie badania nie są szerzej znane).

– duża różnica w zachowaniu się podanych parametrów w czasie; To również „ziemia niczyja” jeśli chodzi o badania (troszkę więcej o starzeniu się puchu na końcu).

– różna może być też rzeczywista wartość izolacyjna, która tylko w bardzo dużym uproszczeniu może być utożsamiana z wartością fill power (czyli sprężystością mierzoną w cuin). Na przykład puch edredonowy – wcale nie ma bardzo wysokich wyników w pomiarach fill power, a jest bezdyskusyjnie najlepszy, jeśli chodzi o walory termiczne, ale to troszkę na marginesie.

Jeśli te puchy pochodzą od różnych dostawców i/lub były badane różnymi metodami, lub jeśli zdarzy się nierzetelny dostawca, to na wymienianie możliwych różnic nawet szkoda czasu…

K– Jeden z czytelników zasugerował, że w jednej z polskich firm puch o sprężystości 700 cuin jest trwalszy od 850-tki, można to jakoś wyjaśnić?

R– To się niestety może zdarzyć, powiem nawet, że obecnie może się to zdarzać znacznie częściej niż dawniej, gdy w badaniach obowiązywała Polska Norma. (Nie wiem tylko, czy to rzeczywiście miało miejsce w tym przypadku.) Współczesne badania, nie mają – moim zdaniem – wiele wspólnego z szukaniem odpowiedzi na pytanie, jaki puch jest lepszy dla przyszłego użytkownika, a jedynie z szukaniem takiego, który łatwiej i za wyższą cenę da się mu sprzedać. Sprężystość (fill power) stała się „fetyszem” – im wyższa, tym lepiej się sprzedaje. Laboratoria wymyślają więc coraz to nowsze metody, aby choć na chwilę (właśnie na chwilę pomiaru:)) uzyskać jak najwyższy wynik. Wyniki uzyskiwane w laboratoriach przestały więc przystawać do realnej rzeczywistości – warunki w jakich się je uzyskuje zupełnie nie przystają do warunków, w których później ten puch „pracuje”, stąd późniejsze rozczarowania użytkowników. Ponadto weź też pod uwagę to, co mówiłem w związku z Twoim pierwszym pytaniem.

K-Czy trwałość puchu- ta mierzona w latach, ma jakiś związek z pomiarem wartości cuin?

R– Na pewno z zastosowaną metodą pomiaru. Te współczesne metody wprowadzają straszny zamęt – z coraz gorszego surowca uzyskuje się coraz lepsze wyniki (oczywiście tylko w laboratorium), więc użytkownikom odzieży czy śpiworów puchowych trudno o właściwe porównania i wybory. Całkiem średni puch, który kiedyś z trudem osiągał 600 cuin teraz – nowymi metodami – daje 800, a może i 900 cuin. Ten, który był najlepszy kiedyś-  jeszcze 15 lat temu – potraktowany podobnie, da w „nowoczesnym” laboratorium zapewne ponad 1000 cuin.

 

K– czy w takim razie puch 850, który zastosowaliśmy w kurtce Nuria jest dla naszych klientów optymalnym wyjściem?

R– To zależy, co rozumiesz przez optymalne wyjście…

Kchciałabym, żeby był jak najbardziej ciepły i trwały

R- jeśli mówimy o szeroko rozumianej jakości puchu, to tak właśnie uważam. To jest bardzo dobry puch. Mierzony we współczesnym, „nowoczesnym” laboratorium uzyskałby wynik powyżej 950 a nawet powyżej 1000 cuin. Żałuję, że nie robi się już badań według starej polskiej normy. Odpowiednio przygotowany puch (zawsze tak samo), obciążało się, w ustalonej kolejności –  takimi samymi ciężarkami i obserwowało, jak szybko i jak wysoko rośnie po zdjęciu obciążenia. Była to metoda o niebo bardziej zbliżona do realnych warunków użytkowania wyrobu puchowego  i ….. nigdy nie dawała wyników powyżej 850 cuin :).

K– Rozumiem, ale czy to też znaczy, że będzie trwały? To bardzo ważne, nie chcielibyśmy, żeby kurtki czy śpiwory nam kiedyś sflaczały :).

R– Jeśli puch pochodzi z dobrego surowca i nie jest  sztucznie „podrasowany” (a wymyśla się coraz to nowe metody takiego podrasowywania) i w związku z tym nie traci w zetknięciu z realnym światem  swych początkowych parametrów błyskawicznie, to na jego trwałość najbardziej wpływa użytkownik kurtki czy śpiwora – swoim działaniem lub swoim zaniechaniem. My zrobiliśmy wszystko, żeby puch był jak najlepszy i jak najbardziej trwały. Nie manipulujemy wartościami cuin i nie stosujemy podrasowanego puchu.

K– Powiesz mi coś więcej o podrasowywaniu?

R– Producenci stosują różne metody zwiększania i sprężystości i – jak twierdzą – trwałości puchu. Aktualnie najbardziej medialną metodą jest pokrywanie puchu nanomerami. Zwiększa to hydrofobowość puchu, a ponadto – co dla wielu z nich ważniejsze – na przykład z 500-tki można zrobić 700-tkę. Z powodów ekonomicznych najczęściej takim zabiegom poddawane są więc puchy niskiej jakości i często puchy używane (z recyklingu używanej odzieży i kołder)

K-Jak to wpływa na trwałość puchu?

R– Nie wiadomo. Nie ma stosownych badań. To zbyt świeże. Na to potrzeba czasu i rzetelnych, niezależnych badań. Podobne zabiegi już kiedyś stosowano. Wprowadzone z wielkim szumem medialnym „nokarowanie” okazało się jednak niszczącym dla trwałości puchu. Póki co uważam, że trzeba na to patrzeć z dystansem. Dziś duży biznes dba tylko o zyski. Niczego dobrego nie robi dla odbiorcy, poza dobrymi reklamami swoich produktów.

Gdyby pokrywać nanomerami najlepsze gatunki puchu wychodziłyby im wyniki ponad 1000 cuin, ale dla tej najnowszej technologii nie ma, ani badań wpływu na trwałość, ani nawet dopuszczających atestów zdrowotnych. Nie wiemy, jak to wpływa na sam puch i jak na człowieka.

K– czy takie modyfikacje puchu można jakoś odróżnić?

R– Dotykając bezpośrednio puchu, tak. Pokryty nanopolimerami puch jest w dotyku jakby lepki. Zostawia takie „coś” na dłoni… W produktach, zapewne nie, choć nie wiem tego na pewno.

K– wracając do trwałości i jakości-co nam polecasz?

R– Na trwałość parametrów puchu ma wpływ zarówno zastosowany surowiec jak i sposób jego późniejszego traktowania. Z kiepskiego surowca dobrego produktu nie będzie. Polecam więc tylko te naprawdę dobre. A to, że dobrego surowca nie kupi się tanio – to już kwestia indywidualnego wyboru: czego szukam i na co naprawdę mnie stać. Jest takie przysłowie….. .

Zwróciłbym też uwagę użytkownikom na znaczenie, jakie na trwałość puchu ma odpowiedni sposób postępowania z produktem

K– Jak Wy odróżniacie dobry i zły puch?

R– Wieloletnie doświadczenie. To się widzi, wyczuwa dłonią, nawet słyszy. Ponadto sprawdzamy otrzymany puch porównując go do posiadanych próbek wzorcowych. Robimy testowe „poduszeczki”, które potem zgniatamy, maltretujemy, pierzemy i ….sprawdzamy „co zostało”. Najważniejsze, żeby osoba oceniająca jakość dostarczonego surowca, a także osoba wypełniająca kurtkę czy śpiwór dobrze się znała na jakościach puchu.

K– i żeby miała dobre intencje :)

R– dla mnie to oczywiste!

K– wiem, stąd pomysł naszej współpracy.

 

Rozmawiałam z Romanem Werdonem, od ponad trzydziestu lat produkującym najwyższej jakości wyroby puchowe, z zawodu inżynierem mechanikiem, stąd chyba ta legendarna perfekcyjność … :)   Jest prawdziwą kopalnią wiedzy, ale też jest stale bardzo zajęty. Nie obiecuję, ale jeśli macie więcej pytań spróbuję go jeszcze kiedyś pomęczyć…

 

 

 

 

Share